"Sanety" - читать интересную книгу автора (Шекспир Уильям)

2



Jak projdzie sorak zim pa-nad taboj,

Čało zbarozdziać, byccam pole płuham,

Zhadaje chto ubor kviacisty tvoj,

Pabačyŭšy stareckuju dziaruhu?

Na zapytannie: «Dzie ŭsia pryhažosć,

Dzie skarby dzion junactva załatoha?» —

Pakažaš, što ŭ zapaŭšych vočach josć?

Krasy ŭ ich mała, ale zdzieku mnoha!

Nakolki pryhažej skazać by tak:

«Usio najlepšaje majo u synie!

Jaho pryniaŭ, jak spadčynu, junak,

Mianie jana taksama nie pakinie».

Kali pačnie u žyłach stynuć kroŭ,

Jana praz syna zapałaje znoŭ.